Nikt nie nienawidzi szczerych rozmów z dziećmi bardziej niż ich rodzice — i nikt poza rodzicami nie ma większej motywacji, by powiedzieć wygodne kłamstwo. Możesz temu zaprzeczać, ale spójrzmy prawdzie w oczy: jedną z „tajemnic” skutecznego rodzicielstwa jest kłamstwo platońskie, szlachetne poświęcenie szczerości na rzecz harmonii. Może tak naprawdę nie znasz właściwych odpowiedzi, może wolałbyś nic nie mówić, a może jest już 21:00 w dzień powszedni, w kuchni nadal panuje bałagan, a twój czteroletni maluch domaga się egzystencjalnego traktatu przed snem. Więc wybierasz łatwe wyjście i coś zmyślasz. To są puste zwycięstwa, odniesione dzięki tanim skrótom, które mają znaczenie tylko w krótkiej perspektywie.
Wszystko to ma zastosowanie, gdy rozmawiasz z dziećmi o marihuanie. W czasach, gdy dziesiątki milionów dorosłych Amerykanów ma dostęp do marihuany rekreacyjnej – a nawet może ją przechowywać w domu, w którym mieszkają razem z dziećmi – oraz gdy rośnie akceptacja (poparta faktami) dla podawania marihuany medycznej dzieciom cierpiącym na określone schorzenia leczone za pomocą konopi, w interesie wszystkich leży, by być szczerym, i to od razu.
Pamiętaj, aby najpierw zdobyć wiedzę na temat naukowych aspektów konopi indyjskich
Jeśli masz ponad 30 lat, powinieneś również być szczery wobec siebie, będąc ofiarą wieloletniej propagandy antykonopnej, którą przekazywali ci rodzice, nauczyciele i inne autorytety, które cię zawiodły. Ta prosta zasada – mów prawdę – stanowi strategię Elizabeth D’Amico w rozmowach z dziećmi na temat konopi. Dodalibyśmy jednak jeszcze jeden punkt, którego praktyczny przykład podaje sama D’Amico: zanim zaczniesz rozmawiać z dziećmi, sam dowiedz się, jaka jest prawda o konopiach indyjskich.
D’Amico jest psychologiem klinicznym i badaczką w RAND Corporation. Jest również główną autorką najnowszego badania „Planting the Seeds of Marijuana Use” („Zasiewanie ziaren używania marihuany”), w którym przeanalizowano wpływ reklam medycznej marihuany na podatną na wpływy młodzież. Wraz z innymi badaczami odkryła, że ciągłe bombardowanie billboardami i reklamami prasowymi sprawia, że dzieci uważają marihuanę za w większości bezpieczną i dobrą.
I w większości jest to prawda! Konopie indyjskie wydają się być bezpieczniejszym wyborem niż alkohol czy tytoń – wynika to z badania z 2015 roku opublikowanego w czasopiśmie „Science Reports”, które obejmowało wyniki dziesięcioleci powiązanych badań.
„Jeśli powiesz, że coś jest złe, to nie przedstawiasz im pełnego obrazu sytuacji” – powiedziała D’Amico w rozmowie z „Westword”. D’Amico jest również matką dwojga nastolatków i mieszka w okolicy Los Angeles, która jest zarówno gęsto zaludniona, jak i nasycona reklamami marihuany.
D’Amico powiedziała gazecie, że w kwestii marihuany zadaniem rodzica jest zawsze zachęcanie nastolatków do „dokonywania zdrowych wyborów poprzez szczerą rozmowę z nimi na temat wszystkich aspektów tej kwestii, tak aby mogli zadawać pytania – a kiedy to zrobią, należy odpowiadać na nie szczerze. Bo jeśli po prostu powiesz komuś: „Nie rób tego”, wiemy, że to nie działa”.
Mówienie prawdy wymaga omówienia widocznych korzyści medycznych wynikających ze stosowania konopi indyjskich u niektórych dzieci
D’Amico wskazuje na powszechny problem, z którym borykają się zarówno dorośli, jak i nastolatki podczas rozmów na temat używania konopi: nie wystarczy po prostu powiedzieć dzieciom, że dorośli mogą odpowiedzialnie używać konopi, ale dzieci nigdy nie mogą.
Na przykład D’Amico powiedział magazynowi „Westword”: „Tak, istnieją korzyści medyczne, ale dotyczą one dorosłych. Nie wykazano żadnych korzyści medycznych w przypadku nastolatków”.
To zaskakujące i niepokojące stwierdzenie ze strony badacza, które nie spotkało się z żadną krytyką, a ponadto jest sprzeczne z niektórymi dowodami naukowymi, a także z mnóstwem anegdot.
Leki pochodne konopi pomagają wielu dzieciom cierpiącym na napady padaczkowe i autyzm, tak samo jak pomagają dorosłym – bo właśnie o to chodzi. Zarówno dorośli, jak i dzieci są ludźmi, posiadającymi ludzkie mózgi i ciała. Twierdzenie, że 17-latek nie posiada układu endokannabinoidowego, który w tajemniczy sposób pojawia się, gdy osiąga wiek uprawniający do głosowania, nie ma podstaw w faktach. Jest to również sprzeczne z tym, co wiedzą firmy farmaceutyczne — ale może to być to, co ty, jako rodzic, „wiesz” na podstawie własnej indoktrynacji i uwarunkowań.
Chodzi o to, że możesz nie znać odpowiedzi na pytania nastolatka dotyczące marihuany. Bądź szczery i przyznaj się do niewiedzy, gdy taka sytuacja się pojawi – a potem ją uzupełnij. Będzie to wymagało rygorystycznej samooceny, ale warto. Jeśli powtarzacie stare kłamstwo, dzieci zawsze w końcu się o tym dowiadują.
POWIEDZCIE NAMCzy rozmawialiście ze swoimi dziećmi o konopiach indyjskich?





