W ostatnich dziesięcioleciach w świecie konopi indyjskich zaszło wiele zmian dzięki ciężkiej pracy aktywistów na całym świecie oraz postępującym reformom politycznym. Niestety, niektóre kwestie pozostały niezmienne, zwłaszcza bezpodstawne twierdzenia wysuwane przez przeciwników konopi w ramach nieustannych wysiłków zmierzających do utrzymania nieudanej polityki zakazu. Najnowszy przykład tego zjawiska można zaobserwować w Europie, gdzie władze twierdzą, że legalizacja w Ameryce Północnej zamienia kraje europejskie w „państwa narkotykowe”.
Szef belgijskich służb celnych wygłosił niedawno komentarze, w których obwiniał historyczną kanadyjską ustawę z 2018 r. o legalizacji marihuany do użytku przez osoby dorosłe za gwałtowny wzrost liczby konfiskat marihuany w belgijskim porcie Antwerpia-Brugia. Chociaż liczba konfiskat konopi indyjskich pochodzących z Kanady w Belgii wzrosła w latach 2024–2025, władze belgijskie nie przedstawiły żadnych dowodów potwierdzających, że skonfiskowane kanadyjskie konopie pochodziły ze źródeł podlegających regulacjom.
Wypowiedzi szefa belgijskiej służby celnej są podobne do komentarzy władz innych krajów europejskich oraz Europejskiej Agencji ds. Narkotyków (EUDA). Na początku tego roku EUDA ostrzegła przed „gwałtownym wzrostem” przemytu marihuany do Europy z Ameryki Północnej.
Nie jest tajemnicą, że wszędzie tam, gdzie sprzedaż konopi indyjskich jest zabroniona, lukę tę wypełniają nieuregulowane źródła konopi. Historia jasno to pokazuje. Jednak zamiast wyciągać wniosek, że świat potrzebuje większego zakazu dotyczącego konopi indyjskich, dostępne dowody sugerują, że zakaz ten ma znaczne ograniczenia i że decydenci powinni rozważyć alternatywne podejścia regulacyjne.
Legalizacja wypiera nielegalny rynek
Faktem jest, że Ameryka Północna nie ma problemu z legalizacją konopi indyjskich. Problem z zakazem konopi indyjskich dotyczy raczej Europy. Regulacje dotyczące konopi indyjskich sprawdzają się, a pojawiło się wystarczająco dużo danych, by jednoznacznie wykazać, że gdy konsumenci konopi indyjskich mają możliwość zakupu konopi z legalnych źródeł oraz uprawiania ich w domu, większość z nich zdecyduje się to robić zamiast pozyskiwać konopie z nieuregulowanych źródeł.
Urugwaj stał się pierwszym krajem na świecie, który w 2013 roku przyjął krajowy akt prawny legalizujący używanie konopi indyjskich przez osoby dorosłe, a sprzedaż legalnych produktów rekreacyjnych rozpoczęła się w urugwajskich aptekach w 2017 roku. Konsumenci mają również możliwość uprawiania konopi w domu lub przystąpienia do stowarzyszenia uprawowego w Urugwaju. Według Urugwajskiej Krajowej Rady ds. Narkotyków krajowy model legalizacji konopi radykalnie zmniejszył udział w rynku nieuregulowanych źródeł konopi w tym kraju.
Podobna tendencja miała miejsce w Kanadzie. Według analizy rynkowej przeprowadzonej w zeszłym roku przez zespół badaczy powiązanych z instytucjami akademickimi i badawczymi z siedzibą w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, legalny przemysł konopi indyjskich w Kanadzie zdobył 78% udziału w rynku po legalizacji.
Jedną z najbardziej spektakularnych zmian spowodowanych modernizacją polityki dotyczącej konopi indyjskich można zaobserwować na granicy między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem. W miarę jak w ostatnich latach legalny handel konopiami indyjskimi rozprzestrzeniał się w Stanach Zjednoczonych, popyt na konopie przemycane do kraju z Meksyku gwałtownie spadł. Na koniec 2022 r. amerykańska Służba Celna i Ochrony Granic (U.S. Customs and Border Protection) poinformowała, że ilość konopi indyjskich skonfiskowanych w punktach granicznych na granicy meksykańsko-amerykańskiej spadła o 98%.
Europejski zakaz tworzy nielegalny rynek
Dla każdego obiektywnego obserwatora nie jest zaskoczeniem, że nieuregulowani producenci konopi indyjskich z Ameryki Północnej poszukują innych rynków zbytu dla swoich produktów. Oczywiste jest, że ich możliwości na rynku krajowym kurczą się z każdym rokiem, ponieważ konsumenci konopi indyjskich przenoszą swoją siłę nabywczą z nieuregulowanych źródeł do regulowanych sprzedawców detalicznych. To samo okaże się prawdą na każdym innym rynku, gdy tylko zezwoli się na regulowaną sprzedaż konopi. Jeśli władze chcą wyeliminować nielegalny rynek konopi na swoim terenie, powinny wprowadzić rozsądne regulacje dotyczące branży konopi, ponieważ, jak widać, zakaz nigdy nie pozwoli osiągnąć tego celu.
Regulacje przynoszą szersze korzyści gospodarcze
Regulowany sektor konopi indyjskich zapewnia wiele korzyści jurysdykcjom, które zezwalają na jego funkcjonowanie. Legalny sektor konopi indyjskich tworzy miejsca pracy, w tym na obszarach wiejskich, gdzie tworzenie nowych miejsc pracy jest często trudniejsze. Legalny sektor ożywia również lokalną gospodarkę i generuje znaczne dochody z podatków i opłat dla skarbu państwa. W Stanach Zjednoczonych, gdzie mniej niż połowa stanów przyjęła legalizację używania konopi przez osoby dorosłe, sprzedaż rekreacyjna przyniosła od 2014 r. ponad 28,4 mld dolarów wpływów z podatków.
Ponadto legalizacja konopi indyjskich do użytku przez osoby dorosłe pozwala rządom zaprzestać marnowania pieniędzy na egzekwowanie nieskutecznego zakazu, co może przynieść ogromne oszczędności. Zanim Niemcy przyjęły w kwietniu 2024 r. historyczną ustawę CanG legalizującą konopie indyjskie do użytku przez osoby dorosłe, rząd tego kraju wydawał szacunkowo 1,3 mld euro rocznie na egzekwowanie zakazu dotyczącego konopi. Francja wydaje obecnie szacunkowo 570 mln euro rocznie na egzekwowanie zakazu używania konopi indyjskich. Uwolnienie tych środków pozwala przeznaczyć je na bardziej wartościowe cele, w tym walkę z prawdziwą przestępczością. Kiedy tak się dzieje, korzyści odnoszą wszyscy członkowie społeczeństwa, a nie tylko konsumenci konopi indyjskich.
Sponsored Content
This informative article is brought to you by Gen-Europa →





