Są apteki konopne, a potem jest Seaweed.
Położona na półwyspie Rockaway przy 73-13 Beach Channel Drive w Arverne w stanie Nowy Jork, Seaweed RBNY otworzyła swoje podwoje w grudniu 2025 roku jako największa apteka konopi indyjskich w Rockaway Beach. Od momentu wejścia do środka widać wyraźnie, że wielkość nigdy nie była tu najważniejsza. To, co stworzył Seaweed, jest czymś znacznie trudniejszym do odtworzenia niż powierzchnia: przestrzenią, która naprawdę sprawia wrażenie, jakby była częścią dzielnicy, której służy.
Wnętrze nawiązuje do tego, co zespół założycieli nazywa estetyką „ekskluzywnego wybrzeża” – z piaskowymi odcieniami, błękitami oceanu, otwartymi przestrzeniami i detalami w stylu plażowym, które sprawiają, że miejsce jest jasne i przyjazne. Żadnego ostrego oświetlenia. Żadnych aksamitnych lin. Żadnych onieśmielających lad oddzielających personel od klientów. Po prostu spokojne, przyjazne otoczenie, w którym osoby pełnoletnie (od 21 lat) mogą zapoznawać się z konopiami indyjskimi we własnym tempie, pod okiem osób, które szczerze chcą im pomóc.
Na legalnym rynku konopi indyjskich, który wciąż szuka swojego miejsca, tego rodzaju świadome podejście jest rzadsze, niż mogłoby się wydawać. Od momentu, gdy stan zaczął wydawać licencje na sprzedaż konopi dla osób pełnoletnich, w Nowym Jorku gwałtownie wzrosła liczba aptek z konopiami, a wraz z tym rozwojem pojawiła się szeroka gama doświadczeń – niektóre przypominające kliniczne, inne chaotyczne, a jeszcze inne skupione bardziej na sprzedaży produktu niż na ludziach, którzy go kupują. Seaweed stanowi świadome odejście od tego wszystkiego.
Dla założyciela Adama Lineta wizja ta narodziła się na długo przed otwarciem drzwi. W połowie 2021 roku, gdy Nowy Jork zmierzał w kierunku legalizacji marihuany do użytku przez osoby dorosłe, Linet zaczął po cichu kłaść podwaliny pod swój projekt. Zbadał otoczenie regulacyjne, nawiązał kontakty z prawnikami, architektami, dostawcami i przedstawicielami OCM, a także spędził lata na kształtowaniu koncepcji, która mogłaby odpowiadać zarówno skali budynku, jak i oczekiwaniom społeczności. Nazwa „Seaweed” pojawiła się podczas nieformalnego spotkania z zespołem z jego innego przedsięwzięcia w Rockaway, „Vino by the Sea”, i od razu się przyjęła. Była to nazwa nawiązująca do wybrzeża. Była prosta. Była całkowicie ich.
„Spędzałem czas z moim zespołem i rzucaliśmy różne propozycje nazw” – wspomina Linet. „Pojawiła się nazwa Seaweed i od razu wydała się idealna”.
Potem nastąpiły ponad cztery lata koordynacji działań z Urzędem ds. Zarządzania Konopiami Indyjskimi, architektami, wykonawcami, właścicielami nieruchomości i prawnikami zajmującymi się licencjami. Była to długa i kręta droga, której wielu początkujących przedsiębiorców w Nowym Jorku nigdy nie pokonuje. Seaweed to zrobiło. A cierpliwość, z jaką podeszli do tej podróży, widać w każdym szczególe gotowej przestrzeni.
To, co naprawdę wyróżnia Seaweed, to nie tylko estetyka czy asortyment produktów. To historia tego, jak w ogóle powstało to miejsce.
Linet i jego żona Sam, wraz z bliskimi przyjaciółmi – Patti DiBart i Kevinem Joyce’em – na wczesnym etapie stworzyli grupę założycielską i podjęli świadomą decyzję, by od samego początku zaangażować społeczność w ten projekt. Otworzyli Seaweed na inwestycje ze strony ludzi z ich otoczenia – sąsiadów, przyjaciół i członków rodziny, którzy spędzili razem lata na plaży, na imprezach, weselach, w rytmie życia Rockaway. Obecnie 40 członków społeczności posiada udziały w aptekach, co czyni ją jedną z najbardziej autentycznie społecznych firm zajmujących się konopiami indyjskimi w stanie Nowy Jork.
„W erze izolacji po pandemii COVID-19 my, sąsiedzi, naprawdę się lubimy i lubimy spędzać razem czas” – mówi Linet. „To projekt, który zrodził się z miłości, jaką wszyscy darzymy miejsce, w którym mieszkamy. Seaweed napawa nas wszystkich dumą, ponieważ jest to firma lokalna, należąca do lokalnej społeczności i przez nią zarządzana”.
Kevin Joyce, pełniący funkcję skarbnika, wnosi do zespołu ponad 25 lat doświadczenia w księgowości publicznej oraz 15 lat pracy na stanowisku wiceprezesa wykonawczego w Citco Fund Services. Jako członek społeczności Rockaway od 2015 roku, swoją wiedzą finansową i zakorzenieniem w okolicy odzwierciedla kombinację cech przywódczych, na których zbudowano Seaweed. Nie jest to kapitał z zewnątrz, który napływa w celu otwarcia sklepu z konopiami indyjskimi. To instytucja z Rockaway zbudowana przez mieszkańców Rockaway.
Ta zbiorowa własność znajduje odzwierciedlenie w całym sklepie. Każda decyzja projektowa, każdy tekst reklamowy i każda interakcja z personelem zostały ukształtowane przez pryzmat tej samej społeczności. Przestrzeń fizyczna została celowo zaprojektowana tak, aby odzwierciedlała doświadczenia klientów związane ze stroną internetową Seaweed, materiałami promocyjnymi marki oraz materiałami edukacyjnymi, tworząc płynne przejście ze świata online do świata stacjonarnego.
Spójność między historią marki a rzeczywistością panującą w sklepie nigdy nie była kwestią drugorzędną – stanowiła fundament.
Wejście na rynek, który potrzebował innego rodzaju punktu sprzedaży konopi
Seaweed wkroczyło do Rockaway Beach w naprawdę złożonym momencie na nowojorskim rynku konopi indyjskich.
Rynek produktów przeznaczonych dla osób pełnoletnich był młody, ściśle regulowany i wciąż budował zaufanie konsumentów. W szczególności w Rockaway legalne opcje związane z konopiami indyjskimi były ograniczone, podczas gdy tradycyjne i nieformalne kanały dystrybucji miały ugruntowane relacje z lokalnymi nabywcami. Wielu mieszkańców znało same konopie indyjskie, ale znacznie mniej wiedziało o tym, jak faktycznie wygląda w pełni licencjonowany i zgodny z przepisami punkt sprzedaży, jak działa, co może, a czego nie może mówić oraz dlaczego wybór legalnej opcji ma znaczenie.
Jednocześnie nowojorskie otoczenie regulacyjne sprawiało, że stworzenie apteki z charakterem było naprawdę trudne. Surowe przepisy dotyczące reklamy, wrażeń w sklepie i komunikacji z klientami mogą łatwo skłonić operatorów do stosowania nijakich, generycznych rozwiązań, które w niewielkim stopniu przyczyniają się do zdobycia prawdziwej lojalności. Zespół założycielski Seaweed zrozumiał, że wyzwanie związane z przestrzeganiem przepisów i wyzwanie związane z budowaniem marki to w rzeczywistości to samo wyzwanie: jak stworzyć coś godnego zaufania i zgodnego z prawem, co jednocześnie będzie sprawiało wrażenie przyjaznego, lokalnego i wartego ponownej wizyty?
Ich odpowiedzią było uczynienie samej marki czynnikiem wyróżniającym. Zamiast konkurować wyłącznie asortymentem lub ceną, Seaweed zainwestowało w budowanie doświadczenia marki tak spójnego i zakorzenionego w społeczności, że naprawdę trudno byłoby je powielić. Sklep miał być apteką z Rockaway, a nie apteką, która po prostu znalazła się w Rockaway.

Konopie bez atmosfery zastraszania
Seaweed obsługuje niezwykle zróżnicowaną grupę klientów. Są wśród nich weterani i długoletni konsumenci, a także ciekawscy nowicjusze, którzy po raz pierwszy próbują swoich sił w tej dziedzinie. Niektórzy powracają po latach nieobecności, czując się teraz swobodnie, ponownie sięgając po konopie na legalnym, regulowanym rynku. Inni to miejscowi, którzy wpadają po pracy, plażowicze schodzący z promenady lub turyści jednodniowi, których społeczność Rockaway pieszczotliwie nazywa „DFD” – skrót od „Down for the Dayers” – którzy odkrywają Seaweed podczas wizyty na półwyspie.
To, co ich łączy, to pragnienie jasności i komfortu – i właśnie to zapewnia Seaweed. Personel podchodzi do każdej interakcji, stawiając edukację na pierwszym miejscu. Produkty są wyjaśniane prostym językiem i uporządkowane tak, aby klienci mogli wybierać według formatu, poziomu komfortu lub okazji. Nie ma tu żadnych prób sprzedaży dodatkowych produktów pod pozorem rekomendacji. Nie wywiera się presji, by podjąć decyzję szybciej, niż dana osoba jest na to gotowa. Po prostu szczere, pomocne rozmowy.
Materiały edukacyjne rozmieszczone w całym sklepie są kontynuacją tego podejścia. Karty i oznakowanie wyjaśniają kluczowe pojęcia, rodzaje produktów i efekty w przyjaznym, przystępnym języku – tym samym tonem, jakim Seaweed posługuje się w Internecie, na swoim blogu oraz w mediach społecznościowych. Seaweed szybko zyskał uznanie jako miejsce, w którym ludzie czują się swobodnie, zadając pytania, przyprowadzając znajomych, którzy dopiero zaczynają przygodę z konopiami, oraz powracając w miarę poszerzania swojej wiedzy i ewolucji preferencji.
Co znajduje się na półkach
Seaweed oferuje starannie wyselekcjonowany asortyment produktów z konopi, pozyskiwanych wyłącznie od licencjonowanych hodowców i producentów z Nowego Jorku. Pełna oferta obejmuje kwiaty, gotowe jointy, produkty spożywcze, napoje z konopi, produkty do wapowania, koncentraty i preparaty do stosowania miejscowego, a zmieniający się wybór marek sprawia, że stali bywalcy mają powód, by za każdym razem, gdy tu zaglądają, sprawdzać, co nowego pojawiło się w ofercie.
Linet opisuje swoje podejście do selekcji jako celowe, a nie wyczerpujące. Marki, które Seaweed decyduje się wprowadzać do oferty, zazwyczaj stawiają na lokalną uprawę w stanie Nowy Jork, uprawę w małych partiach lub rzemieślniczą, staranny dobór kannabinoidów i terpenów oraz przejrzystość w zakresie pozyskiwania surowców i produkcji. Jest to ta sama filozofia, którą Linet stosuje od lat w Vino by the Sea, gdzie zyskał grono wiernych klientów, promując mniejszych producentów i pomagając klientom zrozumieć, co tak naprawdę piją.
„Jako osoba zajmująca się również sprzedażą ekskluzywnych win i alkoholi wysokoprocentowych, cieszę się, że klienci Seaweed naprawdę chętnie sięgają po produkty niektórych mikro- i mniejszych producentów, których oferujemy w sklepie” – mówi. „Klienci z niecierpliwością czekają na nowe produkty, które pojawiają się u nas co tydzień”.
Nowym konsumentom zespół często poleca produkty spożywcze o niskiej dawce lub napoje z konopi indyjskich – lżejsze, bardziej przystępne formy, które pozwalają ludziom stopniowo przyzwyczajać się do nich w swoim własnym tempie. Gotowe jointy idealnie sprawdzają się podczas spotkań towarzyskich i dni spędzanych na plaży. Kwiaty konopi przemawiają do doświadczonych konsumentów, którzy dokładnie wiedzą, czego chcą. Szeroki asortyment oznacza, że każdy znajdzie coś dla siebie niezależnie od celu wizyty.
Oprócz produktów z konopi Seaweed oferuje również własną linię markowych gadżetów i akcesoriów, zaprojektowanych tak, by odzwierciedlać nadmorską estetykę marki i lokalną dumę. Gadżety są dostępne w sklepie stacjonarnym, za pośrednictwem aplikacji Seaweed oraz w ramach ogólnokrajowej wysyłki internetowej, dzięki czemu marka staje się częścią codziennego życia daleko poza granicami Rockaway.

„Soft Living” – zakorzenione w Rockaway
Jedną z bardziej charakterystycznych cech Seaweed jest sposób, w jaki postrzega doświadczenie związane z konopiami – nie jako rekreacyjną ucieczkę od codzienności, ale jako naturalną, płynnie zintegrowaną część życia.
Marka czerpie inspirację z tego, co nazywa „soft living”, filozofię świadomego, bezstresowego czerpania przyjemności, która odzwierciedla styl życia w Rockaway. Jest to konopny odpowiednik niedzielnego targu rolnego, powolnej porannej kawy i rytuału odprężenia pod koniec tygodnia. Seaweed przemawia do klientów, którzy chcą, aby konopie idealnie wpisały się w ten świat.
Ta lokalna tożsamość wykracza daleko poza mury sklepu. Seaweed publikuje na swojej stronie internetowej specjalny przewodnik po Rockaway Beach, w którym prezentuje lokalne atrakcje, kuchnię, kulturę i pomysły na spędzanie czasu, pozycjonując aptekę jako głos społeczności, a nie tylko sprzedawcę działającego w okolicy. Comiesięczna seria wydarzeń społecznościowych „What’s Happening in Rockaway” zwraca uwagę na imprezy, spotkania i sezonowe atrakcje związane z rytmem życia społeczności przez cały rok.
Trendy branżowe ściśle pokrywają się z pozycjonowaniem Seaweed. Coraz więcej osób dorosłych włącza konopie indyjskie do rutyny dbania o dobre samopoczucie, spotkań towarzyskich i codziennych chwil, zamiast traktować je jako odrębną aktywność. Produkty o niskich dawkach i napoje nadające się do spożywania w mniejszych porcjach zyskały na popularności właśnie dlatego, że naturalnie wpisują się w rytm codziennego życia. Seaweed powstało z myślą o właśnie takiej sytuacji konsumenckiej – jest przystępne z założenia, edukacyjne z natury i lokalne z wyboru.

Klub Poseidon: lojalność, która daje poczucie przynależności
Klienci, którzy chcą pogłębić swoją relację z Seaweed, mogą dołączyć do Klubu Poseidon – programu lojalnościowego apteki dostępnego za pośrednictwem aplikacji Seaweed. Program oferuje ekskluzywne promocje, korzyści dla członków oraz nagrody, które rosną wraz z każdą wizytą. Jest to znaczący sposób na docenienie i odwdzięczenie się członkom społeczności, którzy uczynili Seaweed częścią swojej codzienności.
Sama aplikacja Seaweed odgrywa kluczową rolę w doświadczeniu związanym z marką. Klienci mogą przeglądać aktualną ofertę produktów, składać zamówienia z odbiorem w sklepie lub z lokalną dostawą oraz zarządzać swoim członkostwem w Klubie Poseidon – wszystko w jednym miejscu. Dostawa jest dostępna na obszarach objętych zezwoleniem w Rockaway Beach, Queens i hrabstwie Nassau, dzięki czemu Seaweed jest dostępny znacznie poza zasięgiem fizycznego sklepu.
Dla Linet program lojalnościowy to coś więcej niż tylko wskaźniki utrzymania klientów. Chodzi o budowanie trwałej relacji między lokalną firmą a jej stałymi klientami – relacji, która definiuje lokalny handel detaliczny, a która w branży konopi indyjskich, wciąż dojrzewającej, rzadko miała szansę się rozwinąć.
Historia nowojorskiego rynku konopi, która wciąż się pisze
Linet szczerze mówi o szerszych wyzwaniach, z jakimi borykają się nowojorscy operatorzy rynku konopi. Surowe ograniczenia reklamowe, nierównomierna infrastruktura handlu elektronicznego oraz wciąż kształtujące się otoczenie regulacyjne stanowią realną przeszkodę dla aptek próbujących zbudować zrównoważony biznes.
„Mam nadzieję, że niektóre bariery, które powstały w wyniku ustawodawstwa – lub jego braku – zaczną się znikać” – mówi. „Od uciążliwych zasad dotyczących reklamy, przez nieporęczny handel elektroniczny, po łatwiejsze możliwości płacenia w sklepie”.
Pomimo tych trudności jego spojrzenie na przyszłość jest trzeźwe i optymistyczne. Kolejny etap rozwoju nowojorskiego rynku konopi postrzega jako okres charakteryzujący się lokalną tożsamością, w którym zakorzenione w społeczności apteki budują prawdziwą lojalność, a edukacja i programy stają się kluczowym czynnikiem odróżniającym firmy, które przetrwają, od tych, które upadną.
„W miarę jak legalizacja się utrwala, coraz więcej dorosłych, którzy wcześniej mieli wątpliwości, zaczyna wykazywać ciekawość” – mówi. „Chcą oni uzyskać wskazówki i znaleźć przyjazne środowisko do nauki. Ludzie chcą zrozumieć, co spożywają i jak różne produkty wpisują się w ich styl życia. Jasna, szczera edukacja będzie miała coraz większe znaczenie”.
Patrząc w przyszłość, Seaweed koncentruje się na umacnianiu swoich korzeni w Rockaway, budowaniu relacji z innymi lokalnymi firmami, rozszerzaniu programów edukacyjnych dla społeczności oraz zwiększaniu swojej obecności w całej dzielnicy i poza nią. Na horyzoncie rysuje się rozwój w postaci wielu lokalizacji. Częścią długoterminowej wizji jest przestrzeń eventowa, o ile pozwolą na to przepisy.
Cokolwiek przyniesie przyszłość, fundamentem tej działalności jest firma autentycznie zbudowana przez ludzi, którym służy, i przed nimi odpowiedzialna. „Codziennie z radością obserwujemy, jak zapewniamy prawdziwie wyjątkowe doświadczenie tym, którzy wcześniej musieli kupować konopie indyjskie w ukryciu” – mówi Linet.
Dla osób pełnoletnich (powyżej 21 lat) z Rockaway Beach, Queens i hrabstwa Nassau Seaweed już teraz jest właśnie tym, a to dopiero początek.





